sobota, 6 lipca 2013

SMAKI LATA


Dżem dobry! :)
Muszę wyznać coś niepopularnego, ale ja za świeżymi truskawkami nie przepadam, jakoś tak...Za to uwielbiam przetwory z truskawek, więc wzięłam się do roboty. Konfiury smażę w wielkim, historycznym, miedzianym rondlu od mojej Babci. Mam niezłą frajdę, mieści się tam ogromna porcja a konfitury wychodzą pyszne i nigdy się nie psują. Inna sprawa, że musimy się bardzo starać, żeby do zimy dotrwały;)








 








A tutaj fajne ubranko na słoik, przepis na nie znalazłam na blogu: http://lucykatecrafts.blogspot.com



piątek, 28 czerwca 2013

ENERGETYCZNIE:)


 Tym razem miałam zamówienie na kolorowe poduchy, bardzo spodobał mi się ten dobór tkanin. Lubię  robić coś na zamówienie, bo zawsze ciekawi mnie, co się komu podoba i czasem powstają bardzo ciekawe połączenia, na które jak bym nie wpadła lub ich nie wybrała, a potem okazuje się, że efekt jest super:)
 No i czy nie jest to radosny zestaw?

















niedziela, 23 czerwca 2013

DLA JANECZKI


Moja przyjaciółka urodziła niedawno córeczkę i z tej okazji powstała dla niej kołderka z inicjałem 
i datą urodzin.

Hand made with love ;)





    







   



piątek, 14 czerwca 2013

DRZEWO

Pierwsze z serii, jedna z moich ulubionych prac. Duże, bo ok 40 cm średnicy. Wisi sobie na ścianie jako dekoracja. 
Tak specjalnie piszę, że pierwsze z serii, żeby się zdopingować do zrobienia następnych, rysunki już gotowe, tylko  zabrać się trzeba...:)













piątek, 7 czerwca 2013

DO PARY




Czekolada z turkusem ;)

Foto: Karolina Kochanowska- Piekarska


Foto: Karolina Kochanowska- Piekarska


Foto: Karolina Kochanowska- Piekarska




czwartek, 6 czerwca 2013

ŚNIADANIE





Pan Słowik ofiarował się dzisiaj, że zrobi śniadanie, na co ja przystałam skrupulatnie, ponieważ rano nigdy nie jestem głodna i jakoś brak mi weny do śniadań...
Pan Słowik robi pyszne śniadania i byłam ciekawa co tym razem wymyśli no i proszę: czy można się nie uśmiechnąć od ucha do ucha na taki widok? :)) Byłam po prostu wzruszona. 
Kanapki były bardzo bogate, bo mamy tu i serek biały i żółty, pod sałatą czają się jajka na twardo, pomidor i 2 rodzaje wędliny. Bardzo lubię takie, hmmm, nieszablonowe kombinacje :))
Pyszne!!




środa, 29 maja 2013

KRZESEŁKO DO KARMIENIA


Kto takie pamięta?
Ja w dzieciństwie miałam identyczne, a gdy zaszłam w ciążę, zamarzyło mi się, żeby moje dziecko miało takie samo. Nie podobają mi się te współczesne plastikowe "cudeńka" dla dzieci, więc rozpoczęłam poszukiwania "mojego" fotelika. 
Nie było łatwo, bo mój daaawno :) temu poszedł do kolejnych dzieci i ślad po nim zaginął. Zaczęłam przekopywać internet, ale szczerze mówiąc bez zbytniej nadzieji, bo kto by tak długo trzymał w domu krzesełko z początku lat 80-tych...
Ale na szczęście znalazł się taki ktoś!! :))) Znalazłam ogłoszenie i kupiłam od razu.
Fotelik przyjechał niestety w stanie mocno sfatygowanym i przez chwilę nawet zastanawiałam się, czy warto go reanimować, ale postanowiałm spróbować. Pokleiłam, poskręcałam, przeszlifowałam
i  pomalowałam na czerwono, tak jak w oryginale.
 Oto efekty:



A tak krzesełko wyglądało "PRZED":

















Tutaj w trakcie szlifowania. Mam kilka ulubionych "zabawek", między innymi niewielką szlifierkę, która już wiele ze mną przeżyła, między innymi szlifowanie kredensu- ale o tym może kiedy indziej;)


 A to efekt końcowy. Muszę nieskromnie powiedzieć, że jestem strasznie dumna! ;)




Krzesełko ma tę zaletę, że można je rozłożyć bez rozkręcania tak, jak na zdjęciu, tworzac stoliczek do zabawy.





A już wkrótce pokażę kolejny mebelek z mojego dzieciństwa, który przetrwał w rodzinie i niedawno wrócił znowu do mnie:)