Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amsterdam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amsterdam. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2014

KAŻDY MA JAKIEGOŚ BZIKA...



Ja mam ich wiele:) A jednym z nich ( co nietrudno zauważyć po niektórych postach;)) jest Amsterdam i    generalnie Holandia. Jest to kraj, który nieustająco mnie inspiruje i zachwyca. Tak to z bzikami bywa;)
W efekcie, powstały takie oto gliniane ozdoby, a zaczęlo się od pomysłu na całą serię, ale w większym rozmiarze:


Powyższa kamieniczka jest naprawdę spora, ma 35 cm długości. Ale żeby taką ulepić, potrzeba sporo czasu, a żeby zrobić cała serię, trzeba mieć i czas, i spory piec:) 
Powstała więc wersja mini:






















Szczęsliwie inspiracji do tego tematu raczej mi nie zabraknie;))

środa, 26 marca 2014

FLOWERS OF AMSTERDAM

Długo mnie nie było, mieliśmy ostatnio naprawdę ciężki okres szpitalno-chorobowy, a ja w takich przypadkach nie mam głowy do niczego. Teraz jest już lepiej ;) a mnie przypomniało się, że nie dokończyłam moje amsterdamskiej "sagi". Pora roku się zmieniła, więc kwiaty jak najbardziej na czasie:) Oto moje ukochane miasto, w kwiatach. :)


















































A to zdjęcia, które miały być w poście o sklepikach, tyle że nie mogłam ich znaleźć ;))



















środa, 26 lutego 2014

Dla Alexandry :)

Bardzo lubię szyć małe kołderki dla dzieci. Szybko się je szyje i można poszaleć z materiałami, bo elementów jest niewiele, więc jest więcej możliwości wykorzystania końcówek tkanin.
Tym razem powstał patchwork dla Oli, córeczki naszych przyjaciół z Holandii. Nie musiałam krępować się z różem, rodzice Oli lubią  ten kolor ;))

















poniedziałek, 27 stycznia 2014

AMSTERDAM BY NIGHT. Part three.

Co tu dużo gadać...sami zobaczcie:) Jakość zdjęć może nie powala, ale mnie się takie podobają...lekko rozmyte. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz robiłam zdjęcia Amsterdamu w nocy, było bardzo ciepło- lato wiadomo, ale nie czuło się wieczornego chłodu, tylko otulające ciepło i multum róznych zapachów, także takich hmmm..."specyficznych";), ale miało to swój urok i dodawało "klimatu":) Kiedy indziej padało, ale dzięki temu powstały niesamowite migotliwe i błyszczące zdjęcia.
Postanowiłam jeszcze się nad sobą (i Wami) poznęcać, więc będzie jeszcze czwarta część- Amstedam w kwiatach. Mam nadzieję, że nie macie dosyć:)))
 Miłego wieczoru w Amsterdamie!




Ten hotel zawsze kojarzy mi się ze "Spirited away- w krainie bogów" ;))





To zdjęcie uwielbiam...
























Wycieczkę tramwajem wodnym polecam właśnie wieczorową porą- magia!


Dzielnica Czerwonych Latarnii