środa, 6 listopada 2013

Dynie, wersja mikro:)

Gdyby mi ktoś parę miesięcy temu powiedział, że sama zrobię sobie taką dyńkę na szydełku, to bym tylko wywróciła oczami i prychnęła... Zrobienie czegokolwiek na szydełku było dla mnie mega skomplikowane, wręcz nie do przejścia (tak!), a teraz wiem, że nie taki diabeł straszny, a takie drobiazgi są naprawdę łatwe do zrobienia. A jaką mam frajdę, uśmiecham się ilekroć na nie spojrzę;)



8 komentarzy:

  1. Ten talent do szydelkowania, po prosu w Tobie drzemal:) A dynie faktycznie prowokuja do usmiechu;))
    Sciskam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość późno go obudziłam i jeszcze nie do końca, uściski!

      Usuń
  2. No proszę! Jak to wydawałoby się "niemożliwe" możliwe się staje! ;) Z takimi dyniami jesień będziesz miała piękniejszą! Śliczne! :)
    uściski!
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, jakoś trzeba przetwać listopad;)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!